
Cześć, piękna!
Praca w klubie potrafi być intensywna. W szczególności po weekendzie, kiedy ilość klientów wzrasta i każda z nas daje z siebie wszystko. Jeśli czujesz zmęczenie – to nie słabość. To znak, że zasłużyłaś na prawdziwy odpoczynek. I że czas zadbać o siebie.
Nie przemęczaj się – odpoczynek to część pracy
Wiem, że łatwo wpaść w tryb “jeszcze tylko dziś, jeszcze tylko jedna nocka, jeszcze jeden klient…” Ale przemęczone ciało nie pracuje efektywnie. Ból mięśni, brak snu, pogorszona cera – to wszystko odbija się nie tylko na Twoim wyglądzie, ale też zarobkach. A przecież dobrze wiesz: to, jak się prezentujesz, ma ogromne znaczenie w tej pracy.
Regeneracja = Twoja supermoc
W przeszłości pisałam już o sposobach na relaks i regenerację. Masaż, kąpiel, książka, taniec tylko dla siebie, Netflix, sauna… Cokolwiek działa u Ciebie – rób to regularnie. Nawet godzina dla siebie potrafi zdziałać cuda. I nie chodzi tu tylko o efektywność, ale o coś znacznie ważniejszego: Twoje zdrowie fizyczne i psychiczne.
Zobacz też: Strip dance
Zatrzymaj się i zapytaj siebie: jak się czuję?
Zrób sobie mały „check-in”. Zadaj sobie pytania:
– Jak się dziś czuję?
– Czy ostatnio coś mnie boli?
– Jak wygląda moja skóra, moje ciało?
– Czy mam energię, czy ciągnę na oparach?
– Czy moja głowa jest spokojna?
Te pytania są jak lustro – nie po to, żeby się krytykować, tylko żeby usłyszeć siebie i odpowiednio zareagować. Jesteś dla siebie najważniejszym narzędziem pracy – dbaj o siebie jak o luksusowy towar.

Nawet jeśli nie możesz w danym momencie odpuścić…
Zdarza się, że trzeba “przepracować” moment słabości – rozumiem. Ale kiedy już skończysz zmianę, nie wracaj od razu do biegu. Stwórz sobie przestrzeń na sen, na ciszę, na to, co naprawdę Cię ładuje. Pamiętaj, że odpoczynek to inwestycja, nie strata czasu.
Tancerka, która potrafi się zatrzymać i zregenerować, wraca silniejsza, piękniejsza, pewniejsza siebie.
Zadbaj o siebie – bo jesteś tego warta.
Z miłością,
Kasia
