Dzień z życia striptizerki – jak wygląda?

,

Zapewne słyszałaś, szczególnie jeśli interesujesz się pracą striptizerki (i słusznie!!!), że wiele dziewczyn zastanawia się, jak właściwie wygląda życie codzienne w tej branży. Postaram się więc wyjaśnić kilka spraw z życia codziennego.

Praca (prawie) jak każda inna

Mimo, że to praca jak każda inna, to jest kilka “ale”. Przede wszystkim – Twój dzień jako striptizerka wygląda zupełnie inaczej. Musisz się liczyć z tym, że pracujesz głównie w nocy i o tej porze zazwyczaj będzie ruch. Ale spokojnie, nie pracujesz od nocy do świtu każdego dnia. 

Jak wygląda dzień striptizerki? 

Na pytanie, jak wygląda dzień typowej striptizerki nie jestem w stanie Ci powiedzieć, ale za to mogę Ci powiedzieć, jak wygląda dzień tancerki na przykładzie moim i moich przyjaciółek. 

Średnio w tygodniu striptizerka pracuje około 3 razy. Oczywiście to zależy, czasami zdarza się częściej, a czasami rzadziej. Na przykład, co ciekawe, częstym okresem są na przykład różne zawody sportowe np. gdy często są ważne mecze w piłce. To są wielkie noce, gdy gromady facetów idą świętować swój czas i gdy wyjdą z barów i knajp w których oglądali mecze, idą pić i bawić się dalej u nas, w klubach. Kolejnym ciekawym okresem wzmożonego ruchu są święta na przykład Bożego Narodzenia, wtedy nikt nigdzie nie chce być sam. Gdy pracujesz w miejscu turystycznym, też możesz liczyć na duży ruch, w końcu na wakacje jedzie się, aby odpocząć i zabawić. Dlatego w takie momenty możesz liczyć na to, że będziesz w pracy częściej niż 3 razy w tygodniu. Ale nie jest to regułą i to, ile razy się w klubie pojawisz, to oczywiście zależy. 

Rutyna czy zmienny grafik?

W dni, gdy pracuję, wstaję zazwyczaj bardzo późnym rankiem, na spokojnie zaczynając dzień. Zawsze daję sobie chwilę czasu na wylegiwanie się z łóżka, bo po prostu nie potrafię od razu po przebudzeniu wstać i zacząć dnia. Gdy już trwa to za długo, ubieram się i zaczynam codzienne półgodzinne cardio. Od razu jak wracam, zabieram się za to o czym myślałam przez poprzednie pół godziny: za dużą kawę i solidne śniadanie. Bycie w formie jest bardzo ważne w tej branży, taniec może dać w kość, a nikt nie chce oglądać tancerki z zadyszką na scenie. Następnie zaczynam całą moją beauty care routine, o której nie będę wiele opowiadać, bo po prostu każda z nas ma swoją. Gdy już skończę, zabieram się za wszystko to, co muszę zrobić, żeby mieć co zjeść i w czym wyjść. 

Zakupy zostawiam na koniec, dlatego że zawsze je robię, gdy wracam z siłowni. Wtedy, mam czas na błogi relaks, w zależności, gdzie akurat pracuje i żyje. Jeśli mam możliwość, często wybieram plażę. To pomaga mi zrelaksować się i odstresować, co jest kluczowe w zapobieganiu wzrostu kortyzolu a co za tym idzie – przybierania na wadze. Około 16, robię sobie długą drzemkę, aby naładować baterię przed pracą. Gdy wstaję to czeka mnie solidny posiłek, prysznic i przygotowania na noc. Czasami przed wyjściem wypijam trochę wina na rozluźnienie, ale to nie stanowi zasady. Wtedy jadę i zaczynam pracę, a gdy już skończę moje show, idziemy z dziewczynami na kilka drinków i trochę czystej zabawy. Gdy zdecydujemy się skończyć, czeka na mnie eskorta do samochodu i spokojna podwózka do domu. 

Bardzo ważne podczas całego dnia, jest picie wody, której wypijam naprawdę dużo i bez tego ani rusz. Po powrocie witam się z moim małym domownikiem na czterech łapkach, ogarniam się, planuję następne dni, chwilę posiedzę na mediach i lecę spać, kończąc kolejny, ekscytujący dzień mojego życia. Oczywiście w tą rutynę wplątane są wyjazdy, pakowania, planowanie i masa innych rzeczy. Jednak tak to z grubsza wygląda.

Myślę, że ta niecodzienna rutyna może przypaść Tobie do gustu, a dowiesz się tego, gdy spróbujesz sił w striptizie 🙂

Dodaj komentarz

PLN Złoty polski
EUR Euro