
Dzisiaj pogadamy o czymś, co może realnie zwiększyć Twoje zarobki w klubie – czyli o rozmowie z klientem. Bo wiadomo – wygląd przyciąga spojrzenie, ale to właśnie słowa sprawiają, że klient chce zostać przy Tobie dłużej (i chętniej otwiera portfel).
Jeśli znasz mojego e-booka „Najlepsze teksty do rozmów z klientami”, to wiesz, że dobry small talk potrafi zdziałać cuda – niezależnie od tego, czy pracujesz w Polsce, czy za granicą. Twój wygląd to magnes, ale to język robi robotę. Serio.
Jak rozmawiać z klientem w klubie?
Zacznij od obserwacji. Wypatrz faceta, który wydaje się Tobą zainteresowany – spojrzenia mówią więcej niż słowa. Gdy do niego podejdziesz, bądź swobodna i uśmiechnięta. Klub to nie gabinet terapeutyczny, więc zacznij od czegoś lekkiego:
\”Jak Ci mija wieczór?\”
\”To Twój pierwszy raz tutaj?\”
\”Co robisz po wyjściu z klubu?\”
Twórz przestrzeń, w której poczuje się wyróżniony – nie pytaj o byle co, tylko pozwól mu poczuć, że chcesz go poznać.
Unikaj pytań zamkniętych
Najczęstszy błąd? Zadawanie pytań, na które można odpowiedzieć \”tak\” lub \”nie\”. To zabija rozmowę na starcie. Lepiej zadawać pytania otwarte – takie, które zachęcają klienta do opowiadania.
Ale uwaga – nie każdy klient od razu się otworzy. Jeśli widzisz, że się peszy, weź na siebie więcej gadki, wrzuć monolog, daj mu chwilę. A jeśli czujesz, że rozmowa nie idzie, odejdź z klasą – i koniecznie zostaw coś po sobie:
\”Zaraz wrócę, nie znikam całkiem – tylko na moment.\”

Trafiłaś na rozmownego klienta? Działaj!
Jeśli rozmowa się klei, nie trać czasu – wykorzystaj moment. Zaproponuj drinka, zapytaj, czy chce usiąść z Tobą w spokojniejszym miejscu. Jeśli się zgodzi, to duża szansa, że będzie chciał czegoś więcej – np. prywatnego tańca.
Pewnych siebie facetów rozpoznasz od razu – wiedzą, czego chcą i pokazują to w sekundę. Tacy klienci są złotem. Ale nie zapominaj o tych cichszych – oni też mogą być hojni, tylko potrzebują więcej komfortu. Bądź dla nich miła, daj im przestrzeń i nie spiesz się. W Twojej obecności mają się czuć wyjątkowo – nawet jeśli jeszcze nie potrafią tego okazać.
Na koniec…
Twój wygląd to Twoja wizytówka. Ale to rozmowa sprzedaje. Umiejętnie poprowadzony dialog może przełożyć się na konkretny zarobek – od drinków, przez prywatne tańce, aż po lojalność klienta. Dlatego warto ćwiczyć, testować różne podejścia i uczyć się języka, który działa.
Bądź czujna, sprytna i zawsze sobą – to najlepsza strategia.
Ściskam!
Twoja Kate
