Strona główna » Blog » Bez kategorii » Praca striptizerki a życie prywatne – jak oddzielić te dwa światy?

Praca striptizerki a życie prywatne – jak oddzielić te dwa światy?

Praca w klubie nocnym daje ogromną swobodę – wysokie zarobki, elastyczny grafik, niezależność. Ale daje też dużo bodźców, emocji i… trudność w oddzieleniu życia zawodowego od prywatnego. Zwłaszcza jeśli klubowy świat wciąga Cię jak magnes.

Wiem z doświadczenia, że balans między „pracą na scenie” a prawdziwym „ja” poza klubem jest kluczowy. Dlatego dziś pogadamy o tym, jak to rozdzielić, nie tracąc siebie.

Anonimowość i granice = Twoja tarcza

Nie każdy musi znać Twoje prawdziwe imię. Pseudonim sceniczny to nie tylko zabawa – to też ochrona Twojej prywatności. Ogranicz dostęp do mediów społecznościowych i nie zdradzaj zbyt wiele o sobie klientom. To Twoje życie, Twoje zasady. A pseudonim? Może być zmysłowy, może być zabawny – najważniejsze, że daje Ci dystans.

Zostaw pracę… w klubie

Klubowa zmiana potrafi być jak rollercoaster: klienci, napiwki, emocje, czasem nawet konflikty. Ale gdy wychodzisz z pracy – zostaw to wszystko za drzwiami. Zrób sobie wieczorny rytuał: muzyka, spacer, kąpiel, joga. Reset głowy to klucz do tego, żeby nie zabierać pracy do łóżka… dosłownie i w przenośni.

Rozmowy o pracy? Tylko jeśli naprawdę chcesz

Nie musisz tłumaczyć się każdemu, co robisz. Mów tylko tym, którym ufasz i którym chcesz powiedzieć. Masz partnera? Jasne – szczerość jest ważna. Ale nie musisz opowiadać o każdym kliencie i każdej zmianie. Ustal granice, które są dobre dla Ciebie. To nie jest temat na każdą kolację rodziną.

 Dbaj o głowę tak samo jak o ciało

Zmiany nocne, kontakt z różnymi osobowościami, presja zarobków – to wszystko może Cię przeciążyć. Dlatego ważne jest, żeby dbać o swoją psychikę. Relaks, wsparcie koleżanek z pracy, rozmowa z kimś zaufanym, czasem nawet psycholog. To żadna słabość – to siła.

 Balans = Twój klucz do wolności

Im lepiej oddzielisz swoje światy, tym bardziej odzyskasz kontrolę. Praca to tylko część Ciebie. Masz prawo mieć swoje „ja”, które nie ma nic wspólnego z klubem. Masz prawo milczeć o pracy. Masz prawo się chronić. I masz pełne prawo czuć się bezpiecznie – w klubie i poza nim.

Jesteś kobietą, która sama pisze zasady. Ja tylko Ci przypominam, że wszystko zależy od Ciebie 💋

Buziaki,
Twoja Kate

Shopping Cart
error: Content is protected !!
Scroll to Top